Górskie wędrówki, czyste powietrze i spektakularne widoki to nie jedyne powody, dla których warto
odwiedzić polskie Tatry czy Beskidy. To również prawdziwy raj dla smakoszy! Kuchnia góralska, prosta,
sycąca i pełna aromatu, ma w sobie coś autentycznego i pierwotnego – smak tradycji i historii. Oto
przysmaki, które koniecznie musisz spróbować, będąc w górach.
- Oscypek z żurawiną
Nie ma bardziej kultowego przysmaku z Podhala niż oscypek – wędzony ser z mleka owczego,
produkowany według tradycyjnej receptury. Najlepszy jest ciepły, lekko rozpuszczony na grillu i podany z konfiturą z żurawiny. Wyjątkowy smak – lekko słony, dymny, z nutą słodyczy – na długo zapada w pamięć. - Kwaśnica na żeberkach
Kwaśnica to królowa góralskich zup. Gotowana na kapuście kiszonej i mięsie, najczęściej żeberkach, ma intensywny, kwaśny smak i rozgrzewa lepiej niż herbata z prądem. To danie nie tylko syci, ale też
doskonale pasuje do klimatu chłodnych, górskich wieczorów. - Moskole
To góralskie placki ziemniaczane, pieczone na blasze, dawniej bezpośrednio na kuchennej płycie.
Podawane z masłem czosnkowym, bryndzą lub skwarkami, stanowią prostą, a zarazem pyszną przekąskę. Idealne po długim spacerze lub jako dodatek do obiadu. - Bryndza podhalańska
Delikatny, lekko ostry ser owczy – jeden z nielicznych polskich produktów z certyfikatem unijnym
chronionym oznaczeniem geograficznym. Świetna do smarowania chleba, do pierogów lub jako składnik regionalnych past i sosów. - Placek po zbójnicku
Duży placek ziemniaczany podany z gulaszem – najczęściej mięsnym, z dużą ilością cebuli, czosnku i
przypraw. Syty, pachnący i treściwy. Jak mawiają górale: „zje i nie będzie głodny do wieczora!” - Herbata z prądem
Choć to napój, nie sposób go pominąć. Rozgrzewająca herbata z dodatkiem spirytusu lub góralskiej
śliwowicy, często z miodem, cytryną i przyprawami – idealna po zimowym spacerze lub wieczorze przy ognisku.
Góralska kuchnia to smak natury i prostoty – bazuje na produktach lokalnych, sezonowych i sycących.
Warto jej spróbować nie tylko ze względu na smak, ale też dla doświadczenia autentycznej kultury regionu.
Gdy więc kolejny raz wybierzesz się w góry, nie zapomnij zadbać nie tylko o aparat fotograficzny, ale też
o… apetyt!